Witajcie moi drodzy
Troszkę Was ostatnio zaniedbałam...ale trochę się u mnie dzieje i tych lepszych jak, i tych gorszych rzeczy ! No nic weny ostatnio coś nie mam, a szydełko czeka, aby zmajstrować rzeczy na wymiankę. Lato powoli gdzieś nam już ucieka - smutaśno (moja ulubiona pora roku) ;/ Poranki i wieczory już strasznie chłodne. Dobra koniec smęcenia mam parę zaległych prac do umieszczenia i dziś padło na filcową owieczkę z serduszkiem na brzuszku. Owieczka została wykonana z wełny czesankowej metodą filcowania na sucho. Zastosowałam jesienne kolorki brąz z beżem ;)
---Oto ona---
Owieczka ma na brzuszku serducho ;)
Ostatnio obchodziliśmy z moim lubym dzień poznania się ;) dostałam z tej okazji pięknego dużego misia nazwałam go August po niemiecku - sierpień, ponieważ w sierpniu się poznaliśmy oraz piękną bransoletkę z grawerem na której widnieją nasze imiona i data poznania oraz mój ulubiony cytat z Małego Księcia -
" Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to co oswoiłeś ". Wie co lubię niby człowiek dorosły a na widok misia cieszy się jak dziecko ;) uwielbiam misie przypominają mi dzieciństwo gdzie wszystko było takie beztroskie i kiedy smutno można się w nie wtulić...
AUGUST
Ściskam Was mocno myślę, że na dniach pojawi się kolejny post ;) będę miała teraz więcej czasu dla siebie.